Nie ulega wątpliwości, że to cena była, jest i pozostanie ważnym kryterium w decyzji zakupu wyrobu określonego producenta. Jeśli jednak pominiemy w tych rozważaniach inne czynniki merytoryczne, jak np. ugruntowana opinia o jakości wyrobów danej firmy, czy czynniki pozamerytoryczne, w postaci np. mniej lub
bardziej formalnych umów w kręgu projektant – wykonawca – producent – inwestor, to kolejnym niezwykle ważnym i w praktyce zdecydowanie niedocenianym czynnikiem decyzji o zakupie pozostaje ocena spodziewanych kosztów eksploatacji wyrobu. Spróbujmy skoncentrować się na trzech dość wymiernych czynnikach stałych kosztów eksploatacji, tj.:
- rocznych kosztach energii elektrycznej,
- kosztach energii cieplnej (i chłodniczej),
- kosztach wymiany filtrów powietrza i innych czynnikach
i wykazać, że są one w istotny sposób zależne od wielkości wybranego przekroju poprzecznego centrali.
Koszty energii elektrycznej
Przyjmijmy, że dla określonej wymaganej wartości strumienia powietrza, np. 10 000 m3/h, mamy do dyspozycji cztery wielkości central o przekrojach poprzecznych mających się do siebie jak 1:1,5:2,0:2,5. Centrale te pracują jako nawiewne przy temperaturze powietrza zewnętrznego w zimie –20°C, w lecie +32°C oraz temperaturze powietrza nawiewanego zimą +28°C i latem +16°C. Szybkość powietrza w najmniejszej z nich wynosi ok. 2,78 m/s.
W skład central poza wentylatorem wchodzą: nagrzewnica wodna, chłodnica wodna, filtr wstępny F5 i końcowy F8. Spręż dyspozycyjny wynosi 250 Pa.
Dobór poszczególnych wielkości central na ww. jednakowe parametry powietrza, wykonany przy użyciu komputerowego programu firmy Juwent, dostarcza wyników w postaci czterech central typu CS-3, CS-4, CS-5 i CS-6, w których moce znamionowe silników wentylatorów, dobieranych każdorazowo z uwzględnieniem optymalnej sprawności wentylatora, wynoszą odpowiednio 7,5; 5,5; 4,0 i 3,0 kW.
Związane z nimi wartości mocy na wale dobranych silników wynoszą odpowiednio: 5,42; 3,89; 2,87 i 2,56 kW.
Jednocześnie występują znaczne różnice cen zakupu tych central i tworzą one ciąg wartości o odwrotnej tendencji: 20 750 zł (CS-3), 23 800 zł (CS-4), 28 400 zł (CS-5) i 32 050 zł (CS-6). Tak więc każda kolejna większa od CS-3 centrala jest droższa od najmniejszej o 15, 37%, a CS-6 – nawet o 55%.
Przy braku porównania kosztów zużycia energii elektrycznej (jest to niestety ciągle przypadek najczęstszy) decyzję o zakupie choćby centrali CS-4 należy zaliczyć do przypadków nielicznych.
Jeśli jednak chociaż raz przeliczymy różnicę rocznych kosztów energii elektrycznej pomiędzy silnikiem o mocy na wale 5,42 kW a mocy 3,89 kW, to sprawa stanie się oczywista, zwłaszcza przy pracy całodobowej w ciągu całego roku.
Przyjmijmy w tym celu uśredniony koszt kilowatogodziny w wysokości 50 gr. Przy 8000 godzin pracy centrali w ciągu roku uzyskamy oszczędność kosztów energii elektrycznej w wysokości: 8000 h×(5,42 – 3,89) kW×0,5/kWh = = 6120 zł, a więc różnica kosztów zakupu CS-4 i CS-3 wynosząca 3050 zł zwróci się już po pół roku!
Ewentualna decyzja o zakupie CS-5 zwróciłaby się w ciągu 3 kwartałów, a CS-6 – w ciągu roku.
Można założyć znacznie krótsze roczne okresy eksploatacji central, ale nawet czterokrotne ich skrócenie nasuwa wniosek o opłacalności droższego zakupu, zwłaszcza gdy mając na względzie instalacje dopiero projektowane czy planowane na przyszłość, musimy uwzględnić znaczne, a może nawet drastyczne wzrosty cen energii elektrycznej.
Warto przy tym uwzględnić dodatkowy, niezwykle ważny aspekt sprawy, jakim jest jednoczesne obniżenie poziomu głośności centrali o kilka dBA przy każdym kolejnym zwiększeniu jej przekroju. Różnica poziomów głośności pomiędzy centralą najmniejszą a największą wynosi już prawie 13 dBA. Jest to efekt uboczny wynikający z niższych obrotów wentylatora w większych centralach pracujących przy mniejszych spadkach ciśnień wewnątrz centrali.
Trzeba przy tym niestety stwierdzić, że takie podejście do wyboru centrali większej i droższej w zakupie jest dalekie od powszechnej praktyki, a ofiarą są koszty stałe inwestora czy użytkownika centrali (skutkujące niekiedy pogorszeniem konkurencyjności jego wyrobów finalnych, z którego przyczyny często nie zdaje sobie sprawy).
Duża część winy spoczywa tutaj na firmach projektowych, instalacyjnych i dostawcach, zażarcie konkurujących ze sobą, a w pojedynku tym skupiających się głównie na cenie wyrobu. Skutkuje to sprzedażą większej ilości central o zawężonym przekroju, a więc o dużych wewnętrznych stratach ciśnienia powietrza, budowanych jeszcze często bez wymienników do odzysku ciepła.




