- Jakie są losy ustawy wdrażającej system certyfikacji osób i firm wykorzystujących czynniki HFC i kiedy zostanie on wprowadzony?
Od 2007 r. w naszym kraju stosowane są bezpośrednio przepisy rozporządzenia (WE) nr 842/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 17 maja 2006 r. w sprawie niektórych fluorowanych gazów cieplarnianych. Tzw. ustawa o F-gazach jest opracowywana i oczekiwana w Polsce od kilku lat.
Dotyczyć ona będzie m.in.: zadań organów administracji państwowej, certyfikacji personelu oraz firm, obowiązków podmiotów prowadzących działalność gospodarczą w zakresie produkcji i usług związanych ze stosowaniem niektórych fluorowanych gazów cieplarnianych oraz z obrotem tymi gazami, obowiązków podmiotów użytkujących produkty, urządzenia i systemy zawierające te gazy oraz postępowania z produktami, urządzeniami, systemami ochrony przeciwpożarowej i gaśnicami, a także systemami klimatyzacji samochodowej zawierającymi te gazy.
Również w ubiegłym roku branża chłodnicza liczyła na uchwalenie tej ustawy, jednak to nie nastąpiło, a jej wejście w życie nawet przed 4 lipca 2011 r., czyli przed ostateczną datą wyznaczoną we wspomnianym rozporządzeniu, staje się coraz bardziej wątpliwe. Nie tracimy jednak nadziei, że termin ten zostanie dochowany, co pozwoliłoby uniknąć niepotrzebnych wątpliwości i komplikacji specjalistom, którzy mają tymczasowe certyfikaty (do 4 lipca 2011 r. są nimi tzw. „ozonowe” certyfikaty/świadectwa kwalifikacji), i firmom, które mogłyby kierować się prawem już pozbawionym pierwiastka tymczasowości.
Warto zauważyć, że w nie mniejszym kłopocie może znaleźć się nasze państwo, nie wykonując terminowo zobowiązań nałożonych przez ustawodawstwo unijne – z tym że akurat losy oczekiwanej ustawy leżą w rękach polskich urzędników i organów władzy, więc jeszcze ufamy, że bieg wydarzeń w tym zakresie jest „pod kontrolą”. Tymczasowość dotycząca certyfikatów F-gazowych powoli kończy się, co powinno skłaniać publiczne ośrodki decyzyjne do energicznych działań. KFCh dokłada wszelkich starań, by miały one świadomość powyższych zagrożeń i problemów.
Firmy zaś są w tym terminie tymczasowo zwolnione z posiadania odpowiednich certyfikatów i mogą świadczyć usługi wyłącznie poprzez certyfikowany personel. Warto zauważyć, że do zapewnienia przestrzegania powyższych wymogów obowiązani są w szczególności operatorzy urządzeń chłodniczych i klimatyzacyjnych – którymi najczęściej są właściciele/użytkownicy tych urządzeń.
KFCh opowiada się za pozytywnym rozwiązaniem w tym zakresie. Przecież osoby posiadające certyfikaty „ozonowe” i pracujące „tymczasowo” z F-gazami zdążyły w praktyce nabyć odpowiednie umiejętności, nawet jeśli ich wcześniej nie posiadały. Wypada w tym miejscu zacytować fragment aktualnych założeń do projektu ustawy F-gazowej, które trafią wkrótce pod obrady Rady Ministrów, jednak nie ma gwarancji, że w procesie legislacyjnym nie zostaną one podważone, na co KFCh liczy, uznając te zapisy za nieprzemyślane: „Proponuje się, aby projektowana ustawa weszła w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, a w przypadku przepisów dotyczących prowadzenia szkoleń, przeprowadzania egzaminów oraz wydawania zaświadczeń, wydawania certyfikatów i zaświadczeń, utworzenia centralnego rejestru operatorów oraz utworzenia bazy danych przekazywanych w sprawozdaniach dotyczących fluorowanych gazów cieplarnianych po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia”.
To założenie budzi nasz ogromny niepokój, ponieważ dotychczas Ministerstwo Środowiska nie zaproponowało oficjalnego rozwiązania kwestii szkoleniowych i certyfikacji w kolejnym okresie przejściowym ani nawet projektu takiego rozwiązania. Realizacja powyższej wytycznej oznaczałaby trudną do wyobrażenia sytuację, że przez kolejny rok, i to nawet w wypadku terminowego wejścia w życie interesującej nas ustawy, nie obowiązywałyby nowe przepisy dotyczące szkoleń i certyfikatów F-gazowych. Rodzi to przypuszczenia, że przez następny rok możemy być skazani na przepisy tymczasowe w tym zakresie (ważnym pytaniem jest, czy kolejne przejściowe uregulowanie jest w ogóle możliwe na gruncie przepisów unijnych).
Również w ubiegłym roku branża chłodnicza liczyła na uchwalenie tej ustawy, jednak to nie nastąpiło, a jej wejście w życie nawet przed 4 lipca 2011 r., czyli przed ostateczną datą wyznaczoną we wspomnianym rozporządzeniu, staje się coraz bardziej wątpliwe. Nie tracimy jednak nadziei, że termin ten zostanie dochowany, co pozwoliłoby uniknąć niepotrzebnych wątpliwości i komplikacji specjalistom, którzy mają tymczasowe certyfikaty (do 4 lipca 2011 r. są nimi tzw. „ozonowe” certyfikaty/świadectwa kwalifikacji), i firmom, które mogłyby kierować się prawem już pozbawionym pierwiastka tymczasowości.
Warto zauważyć, że w nie mniejszym kłopocie może znaleźć się nasze państwo, nie wykonując terminowo zobowiązań nałożonych przez ustawodawstwo unijne – z tym że akurat losy oczekiwanej ustawy leżą w rękach polskich urzędników i organów władzy, więc jeszcze ufamy, że bieg wydarzeń w tym zakresie jest „pod kontrolą”. Tymczasowość dotycząca certyfikatów F-gazowych powoli kończy się, co powinno skłaniać publiczne ośrodki decyzyjne do energicznych działań. KFCh dokłada wszelkich starań, by miały one świadomość powyższych zagrożeń i problemów.
- Na czym dokładnie polegać będzie wymóg posiadania certyfikatów i kogo obejmie?
Firmy zaś są w tym terminie tymczasowo zwolnione z posiadania odpowiednich certyfikatów i mogą świadczyć usługi wyłącznie poprzez certyfikowany personel. Warto zauważyć, że do zapewnienia przestrzegania powyższych wymogów obowiązani są w szczególności operatorzy urządzeń chłodniczych i klimatyzacyjnych – którymi najczęściej są właściciele/użytkownicy tych urządzeń.
- A jak działać do momentu wejścia w życie ustawy? Czy jej brak spowoduje jakieś konsekwencje prawne dla firm instalacyjnych i operatorów?
KFCh opowiada się za pozytywnym rozwiązaniem w tym zakresie. Przecież osoby posiadające certyfikaty „ozonowe” i pracujące „tymczasowo” z F-gazami zdążyły w praktyce nabyć odpowiednie umiejętności, nawet jeśli ich wcześniej nie posiadały. Wypada w tym miejscu zacytować fragment aktualnych założeń do projektu ustawy F-gazowej, które trafią wkrótce pod obrady Rady Ministrów, jednak nie ma gwarancji, że w procesie legislacyjnym nie zostaną one podważone, na co KFCh liczy, uznając te zapisy za nieprzemyślane: „Proponuje się, aby projektowana ustawa weszła w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, a w przypadku przepisów dotyczących prowadzenia szkoleń, przeprowadzania egzaminów oraz wydawania zaświadczeń, wydawania certyfikatów i zaświadczeń, utworzenia centralnego rejestru operatorów oraz utworzenia bazy danych przekazywanych w sprawozdaniach dotyczących fluorowanych gazów cieplarnianych po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia”.
To założenie budzi nasz ogromny niepokój, ponieważ dotychczas Ministerstwo Środowiska nie zaproponowało oficjalnego rozwiązania kwestii szkoleniowych i certyfikacji w kolejnym okresie przejściowym ani nawet projektu takiego rozwiązania. Realizacja powyższej wytycznej oznaczałaby trudną do wyobrażenia sytuację, że przez kolejny rok, i to nawet w wypadku terminowego wejścia w życie interesującej nas ustawy, nie obowiązywałyby nowe przepisy dotyczące szkoleń i certyfikatów F-gazowych. Rodzi to przypuszczenia, że przez następny rok możemy być skazani na przepisy tymczasowe w tym zakresie (ważnym pytaniem jest, czy kolejne przejściowe uregulowanie jest w ogóle możliwe na gruncie przepisów unijnych).




