Systemy wentylacji budynków muszą być znacznie lepsze

Od lewej: prof. Lidia Morawska, prof. Aneta Wierzbicka i prof. Paweł Wargocki
Od lewej: prof. Lidia Morawska, prof. Aneta Wierzbicka i prof. Paweł Wargocki
fot. Redakcja

Rozmowa z: prof. Lidią Morawską (Queensland University of Technology, Australia), prof. Anetą Wierzbicką (Lund University, Szwecja) i prof. Pawłem Wargockim (Technical University of Denmark).

Jak udało się zebrać tak liczną grupę naukowców apelujących w majowym „Science” o zmianę filozofii zwalczania infekcji dróg oddechowych i zmianę podejścia do wentylacji budynków? Od czego się zaczęło?

prof. Lidia Morawska: Grupa ta zebrała się już wcześniej, przy okazji ubiegłorocznej publikacji pt. It Is Time to Address Airborne Transmission of Coronavirus Disease 2019 w czasopiśmie „Clinical Infectious Diseases”. Zaapelowaliśmy wówczas o poważne potraktowanie rozprzestrzeniania się wirusa drogą powietrzną – przez oddychanie. Inicjatywa była moja, a doprowadziła mnie do niej w pewnym sensie desperacja. Pod koniec marca 2020 roku dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) stwierdził na Twitterze, że to nieprawda, iż koronawirus rozprzestrzenia się drogą powietrzną. Rozmowa następnego dnia z kolegą z Włoch, Giorgiem Buonanno, utwierdziła mnie w przekonaniu o konieczności działania. We Włoszech epidemia była wówczas w rozkwicie, utrzymywała się wysoka śmiertelność i medycy byli zdesperowani. Giorgio jest inżynierem i ma częste kontakty z lekarzami i pielęgniarkami – wszyscy oni przestrzegali zasad zapobiegania zakażeniom, ale epidemia bardzo szybko się rozwijała, natomiast przepisy i wytyczne medyczne nic nie mówiły o rozprzestrzenianiu się wirusa drogą powietrzną. Kolega zaproponował wówczas, abyśmy we dwoje napisali do włoskich władz, sugerując, żeby potraktowali ten problem serio. Obawiałam się jednak, że władze włoskie nie posłuchają dwojga naukowców. Jeśli konieczne jest nowe podejście do kwestii epidemii, to Światowa Organizacja Zdrowia musi zmienić swoje zdanie i rekomendacje. Tak powstał pomysł, żeby napisać do WHO, a im większa grupa ekspertów poparłaby nasze stanowisko, tym większe byłoby znaczenie tego wystąpienia.

 

I tak w ciągu trzech dni powstała „Grupa 36”. Byłam bardzo zbudowana błyskawiczną odpowiedzią wszystkich osób, które zapraszałam do poparcia naszej inicjatywy, naukowców z całego świata, z którymi często współpracuję, tak jak z Anetą i Pawłem, ale i innych. I grupa ta powoli wpływa na działania WHO.

Nasza inicjatywa zapoczątkowała dyskusję na temat koniecznych zmian w systemach wentylacji budynków i jej efektem był kolejny apel, zawarty w artykule opublikowanym w 2021 roku w „Science” pt. A paradigm shift to combat indoor respiratory infection. Building ventilation systems must get much better (Zmiana paradygmatu walki z infekcjami dróg oddechowych w pomieszczeniach. Systemy wentylacji budynków muszą być znacznie lepsze).

prof. Paweł Wargocki: Muszę podkreślić, że to, co zrobiła Lidia, ma ogromne znaczenie dla naszej przyszłości. Taka, wydawałoby się na początku, drobna inicjatywa przynosi wymierne skutki już po pierwszej publikacji i spotkaniach z WHO. A Światowa Organizacja Zdrowia początkowo reagowała nieufnie i uparcie obstawała przy swoich zaleceniach – jej eksperci twierdzili, że wirusy nie przenoszą się drogą powietrzną, a już na pewno nie w tym przypadku, bo konieczny jest kontakt z osobą zakażoną lub droga kropelkowa.

Apel Lidii poparła wspomniana „Grupa 36”, ale następnym krokiem była publikacja listu otwartego w „Clinical Infectious Diseases” i pod nim podpisało się już 239 naukowców. I wtedy „zaskoczyło” – zaczęło się trochę zmieniać stanowisko wobec epidemii SARS-CoV-2. Dlatego ta inicjatywa ma fundamentalne znaczenie – bez niej nie byłoby zmiany w poglądach na rozprzestrzenianie się wirusa i na wentylację w ogóle. Lidia już w kilka dni po ogłoszeniu ogólnoświatowej pandemii wskazywała na konieczność rewizji dotychczasowej wiedzy, skrzyknęła światowych ekspertów i wciąż im fenomenalnie przewodniczy.

Czy w formułowaniu zaleceń dot. zapobiegania epidemii SARS-CoV-2 nie przeszkadzały wcześniejsze doświadczenia z innych groźnych epidemii w Afryce, w przypadku których decydował bezpośredni kontakt i droga kropelkowa?

prof. Lidia Morawska: Ten problem występował od dawna, nie pojawił się w tej chwili. Właśnie teraz, już w trochę powiększonej grupie naukowców, przygotowujemy artykuł na ten temat – taki rys historyczny, jak to wszystko wyglądało i co było przyczyną. Sama zorientowałam się o istnieniu tego problemu, choć nie o jego skali, po epidemii SARS w 2003 roku. Zauważyłam, jak mało powstało naukowych publikacji z mojej dziedziny – czyli fizyki. A gdy chcieliśmy wdrożyć wyniki naszych badań, które opublikowaliśmy kilka lat później, na temat sposobu rozprzestrzeniania się wirusów w budynkach, niektórzy recenzenci utrzymywali, że ten rodzaj transmisji wirusów jest niemożliwy. Choć już wtedy dostępnych było wiele publikacji dowodzących, że w przypadku grypy i innych chorób dróg oddechowych transmisja musi się odbywać w powietrzu, bo w końcu wirusy wychodzą z ust i z nosa. Tak że nie było to nic nowego, ale miało głębokie korzenie i było bardzo skomplikowane.

Czytaj też: Konieczność zmiany zbioru pojęć i teorii tworzących podstawy wiedzy o wentylacji budynków >>

Obecna sytuacja przypomina przewartościowanie wiedzy na temat kwestii sanitarnych w połowie XIX w., w wyniku czego zaczęto budować wodociągi i kanalizację. Nagle okazało się, że można świetnie żyć w mieście, co parę lat nie wybucha zaraza, a ludzie żyją dłużej i w lepszym zdrowiu.

prof. Aneta Wierzbicka: Tak i moim zdaniem, gdyby nie inicjatywa Lidii oraz jej zdolność organizacji i prowadzenia ludzi, to by się nie wydarzyło. Ona jest świetnym przewodnikiem, menedżerem i koordynatorem, a nie jest to łatwe przy działaniach na tak dużą skalę. Jak bowiem wytłumaczyć ludziom, że to, czego się uczyli przez 100 lat i co znaleźć można we wszystkich książkach medycznych na temat procedur postepowania, się nie sprawdza. Jak przekonać do tego rządzących i społeczeństwa?

Wymagało to przełamania takich fundamentalnych stanowisk osób, które już osiadły na stosunkowo wysokich pozycjach i zabierają głos jako eksperci w danej dziedzinie. To największa bariera do pokonania, kiedy chce się przekazać coś nowego, zwrócić uwagę na jakieś nowe wyniki, sugestie, problemy. Dużą przeszkodą są też np. różne sposoby wykrywania wirusów obecnych w powietrzu – nie są to działania proste i oczywiste. Jest to pole do badań dla wielu grup naukowców, ale ze względu na trudności w prowadzeniu takich doświadczeń, problemy z aparaturą badawczą oraz metodologiczne, późniejsze interpretacje wyników badań, jakie trafiają do odbiorców, nie są już takie oczywiste i pojawia się szum w doniesieniach. A ludzie chętnie wykorzystują te wyniki badań, które im najbardziej odpowiadają, bo utrzymują ich w przekonaniu, że się nie mylili.

prof. Paweł Wargocki: Warto tu wspomnieć, że na początku epidemii stanowisko WHO bazowało na trzech podstawowych elementach. Pierwszym była tzw. doktryna Chapina [Charles Value Chapin, pionier badań i praktyki w zakresie zdrowia publicznego w USA – red.], mówiąca, że tak naprawdę wirusy mogą się przenosić poprzez kontakt albo drogą kropelkową, całkowicie odrzucająca drogę powietrzną. Drugim, choć to tylko przypuszczenie, była niechęć do przyznania, że wirus przenosi się drogą powietrzną, bo wówczas nikt nie będzie np. chciał wejść do szpitala (nawet osoby tam pracujące) w obawie przed zakażeniem i załamie się cały system opieki i pomocy medycznej. Trzecim problemem mógł być ogólny dostęp do masek, a skoro wirus przenosi się drogą powietrzną, wszyscy będą chcieli chodzić w maskach, których zabraknie szczególnie dla opieki medycznej. Czy o początkowej niechęci do zmian zdecydowały wszystkie te czynniki, czy tylko jeden z nich, trudno dziś stwierdzić, ale podejście do kwestii rozprzestrzeniania się wirusów na szczęście się zmienia.

 

Wracając do wypowiedzi Anety, poruszyła ona bardzo ważną kwestię – wirusy trudno mierzyć w powietrzu. Trzeba z wyprzedzeniem wiedzieć, gdzie wystąpi infekcja, by móc tam wcześniej zainstalować aparaturę. Zakładamy, że największe prawdopodobieństwo ich występowania dotyczy szpitali, ale są to zazwyczaj badania przeprowadzane post factum, czyli w momencie, kiedy infekcja już wystąpiła i drogą dedukcji dochodzi się, w jaki sposób wirusy mogły się rozprzestrzenić w pomieszczeniu i dokonać infekcji.

Również metody pomiarowe nie są wystarczająco rozwinięte i w procesie pobierania próbek wirusy po prostu, kolokwialnie mówiąc, nie przeżywają. A wówczas trudno stwierdzić, czy dany wirus był rzeczywiście aktywny w powietrzu itd. Piszemy o tym także w „Science”. I że najprawdopodobniej dotyczy to wielu innych infekcji roznoszonych poprzez drogi oddechowe.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj nasz newsletter!

[czyste powietrze, wentylacja, wywiad, wentylacja budynków, covid, jakość powietrza]

   31.07.2021

Komentarze

(1)
Ostrożna | 04.08.2021, 12:46
Bardzo dobry i ważny temat.
Kwestie techniczne to oczywiście kwestia pieniędzy i czasu.
Ja widzę inne potencjalne zagrożenie: uruchamianie takich systemów poza okresami "krytycznymi" może powodować wyjaławianie środowiska przebywania ludzi - szczególnie dotyczy to dzieci - i przez to znaczne zmniejszenie naturalnego nabywania odporności na czynniki występujące zwykle w środowisku. Taki brak nabycia odporności będzie prowadził do nawet większych problemów niż koronawirusy itp.
   1 / 1   

Wybrane dla Ciebie

 


Co osuszy powierzchnię do 80 m² »

osuszanie pomieszczeń


 


Zaprojektuj niezawodne instalacje w budynku »

Czy wiesz, jakich błędów unikać przy instalacji? »

zawory antyskażeniowe
jestem na bieżąco » korzystam z udogodnień »

 


 Jak zapewnić skuteczny monitoring parametrów środowiskowych w pomieszczeniach medycznych »

izolacje w instalacji


 


Czy bezdotykowy design stanie się standardem? »

Jak zminimalizować stratę energii w układach wentylacyjnych »
armatura bezdotykowa
jestem na bieżąco » korzystam z udogodnień »

 


Skróć czas montażu i uruchomienia układu mieszającego nawet o 50% »

uklad mieszający projektowanie



Jak zadbać o higienę w miejscach publicznych »

Zarejestruj się i zgarnij  pieniądze na kolejne zakupy   »
 
jestem na bieżąco » korzystam z udogodnień »

 


Co zrobić kiedy nie możesz pozbyć się wody z wycieku »

wyciek z rury


 


Jaki wybrać płyn do instalcji w przemyśle spożywczym »

Od czego zacząć, gdy chcesz zabezpieczyć hale przemysłowe przed pożarem »
panele fotowoltaiczne ochrona przed pożarem
jestem na bieżąco » korzystam z udogodnień »

 


Jak zabezpieczyć dylatację przed pożarem »

dyletacja

 



Do 77% oszczędności na zużyciu energii »

Z poradnika hydraulika - gdzie kupisz sprawdzony sprzęt »

cichy oszczedny klimatyzator hydraulik
jestem na bieżąco » korzystam z wiedzy »

 


Jakich elemntów potrzebujesz do projektu fotowoltaicznego »

alternatywne zrodla energii


 


Które pompy ściekowe mogą być stosowane na dużej głębokości » Upały dają się we znaki! Co lepsze? Centrala wentylacyjna czy rooftop? »
kanalizacja wentylatory
wiem więcej » poznaj dziś »

 


Czy pompa ciepła się opłaca »

alternatywne zrodla energii


 


Poznaj metody na oszczędność wody »

W czym tkwi sedno w projektowaniu instalacji grzewczej »
produkcja studni wodomierzowych
jestem na bieżąco » korzystam z udogodnień »

 


Który grzejnik wybrać? Aluminiowy czy stalowy »

grzejniki aluminiowe czy stalowe


 

Ekspert Budowlany - zlecenia

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników naszego portalu... dowiedz się więcej »

Co Szperacz wyszperał ;-)

źle wykonana instalacja

Sztywniactwo i niechlujstwo - zobacz i skomentuj »

Dla tych, którzy szukają bardziej elektryzujących wrażeń Szperacz ma dziś coś specjalnego - rozdzielnia w toalecie.

zaślepka


TV Rynek Instalacyjny


 tv rynek instalacyjny
11/2021

Aktualny numer:

Rynek Instalacyjny 11/2021
W miesięczniku m.in.:
  • - OZE w budynkach wielorodzinnych
  • - Klimat w pomieszczeniach szkolnych
Zobacz szczegóły

Bezpłatny newsletter

Mamy dla Ciebie prezent 


Wystarczy,

że zapiszesz się na newsletter,
a otrzymasz link do

e-book

" Kotły na biomasę i biopaliwa "

Zapisuję się »

Dom Wydawniczy MEDIUM Rzetelna Firma
Copyright © 2011 - 2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl