Czy zbiorniki retencyjne powinny znaleźć się w planie każdej inwestycji?
Czy zbiorniki retencyjne powinny znaleźć się w planie każdej inwestycji?
W miastach brakuje infrastruktury retencyjnej. Jednak zbiorniki retencyjne zyskują popularność w inwestycjach zrównoważonego budownictwa przemysłowego i biurowego, które konkurują na rozwiązania najbardziej odpowiadające wymogom ESG.
Dziś to właśnie zbiorniki retencyjne odgrywają kluczową rolę w zarządzaniu zasobami wodnymi. Eksperci podkreślają ich rolę w przypadku każdej inwestycji, która chce pretendować do miana nieruchomości ekologicznej wypełniającej wymogi zrównoważonego rozwoju.
„Przy zmianach klimatycznych takich, z jakimi mamy w tej chwili do czynienia, zbiorniki retencyjne powinny wejść na stałe do projektów inwestycyjnych zarówno prywatnych, jak i w przypadku nieruchomości przemysłowych, logistycznych, a także w w przypadku miast, gdzie wciąż brakuje tego typu infrastruktury” – twierdzi Marcin Kosieniak, specjalista MEP, współwłaściciel biura projektowego PM Projekt.
Ochrona i oszczędność
Zbiorniki retencyjne nie tylko chronią przed powodzią, choć ich rola w tym przypadku jest nie do przecenienia, bo bardzo efektywnie przechwytują nadmiar wody deszczowej, co pozwala na kontrolowane uwalnianie jej do środowiska w późniejszym czasie.
W przypadku zbiorników – nawet zbiorników retencyjnych przydomowych – pozwalają na znaczące oszczędności, dzięki wykorzystaniu jej do celów gospodarczych, takich jak nawadnianie roślinności czy mycie pojazdów.
„W przypadku wielu projektów nieruchomości przemysłowych czy biurowych tego typu wodę deszczową wykorzystuje się do mycia podjazdów, garaży, z kolei wodę szarą wykorzystujemy w obiegu do spłukiwania pisuarów i toalet. W przypadku innych projektów wodę z odzysku wykorzystujemy do podlewania zieleni i nawilżania roślin” – wylicza Kosieniak.
O jakich oszczędnościach mówimy? „Ilość wody, jaką można w ten sposób zaoszczędzić, wynosi nawet 15m3 na dobę. Co przy średniej stawce za wodę i ścieki na poziomie 14 zł/1 m3 daje oszczędność rzędu 210 zł na dobę. W miesiącu intensywnych opadów, po 10 dniach oszczędność wynosi ponad 2000 zł” – wyjaśnia Kosieniak.
Przeczytaj także: Inteligentna retencja miejska | RynekInstalacyjny.pl
Precyzyjnie zaprojektowane skutecznie spełniają swoją rolę
„Dziś budując zbiorniki retencyjne, jesteśmy w stanie dokładnie policzyć wielkość retencji, wykorzystując do tego dane zbierane i udostępniane przez stacje pomiarowe. Te dane z uwagi na ich ciągłą aktualizację doskonale nadają się do tego, żeby zaprojektować zbiorniki retencyjne dokładnie dopasowane do wielkości opadów” – przekonuje Marcin Kosieniak.
Czemu wciąż ich budowa nie jest powszechną praktyką? „Budowa zbiorników retencyjnych wymaga oczywiście od inwestorów znacznych nakładów finansowych. Brakuje może jeszcze powszechnej świadomości, że te nakłady w długiej perspektywie się zwrócą. Może wciąż nie umiemy docenić wszystkich walorów oraz rozumieć rolę zmian klimatu, gdzie coraz częściej będziemy mieć do czynienia ze zjawiskami tak ekstremalnymi jak susza albo powódź. I chyba wciąż jeszcze nie doceniamy, jak precyzyjnie możemy określić i zaprojektować wielkość takiego zbiornika, jak dobrymi aktualnymi danymi dziś dysponujemy” – wylicza Kosieniak.
Zbiorniki zaopatrują w wodę i umożliwiają produkcję energii
Biorąc pod uwagę skalę kraju największe zbiorniki retencyjne w Polsce, takie jak Racibórz o pojemności 185 mln m3, skutecznie chronią obszary rozciągające się od Raciborza, przez okolice Opola, aż po Wrocław przed powodzią i podtopieniami, co okazało się decydujące, żeby w 2024 roku nie powtórzył się 1997 rok.
Ale woda ze zbiorników retencyjnych wykorzystywana bywa także do zaopatrzenia ludności oraz przemysłu w wodę pitną. Przykładowo – zbiornik Goczałkowicki dostarcza 30 proc. całkowitej wody pitnej w Górnośląskim Przedsiębiorstwie Wodociągów SA w Katowicach oraz 38 proc. uzdatnionych wód powierzchniowych, zaopatrując ponad 1 milion osób.
Duże zbiorniki retencyjne umożliwiają produkcję energii elektrycznej w elektrowniach wodnych. Zbiornik Jeziorsko na Warcie posiada na zaporze czołowej zlokalizowaną elektrownię wodną o mocy 4,89 MW. Woda z tego samego zbiornika służy też do irygacji gruntów rolnych.
mat. pras.








