Wyniki testów energetyczno-emisyjnych dla metody górnego spalania. Czy górne spalanie może pomóc ograniczyć niską emisję?
Results of energy-emitting tests for the upper combustion method. Can upper combustion help to reduce low emissions
Paliwa niskoemisyjne od kilku do kilkudziesięciu razy redukują emisję poszczególnych zanieczyszczeń, są one jednak droższe od powszechnie dostępnych paliw stałych.
Rys. redakcja RI
Przy poszukiwaniu efektywnych sposobów ograniczania niskiej emisji lansowana jest teza, że metoda górnego spalania w kotłach węglowych z zasypem ręcznym jest skutecznym, prostym i możliwym w każdym urządzeniu grzewczym rozwiązaniem problemu zanieczyszczenia powietrza spalinami. Artykuł nie podaje Czytelnikom gotowych odpowiedzi, ale przedstawia fakty, na podstawie których każdy sam może ocenić przydatność górnego spalania i innych metod mających ograniczyć niską emisję.
Zobacz także
FLOWAIR Sprawdź, jak prześcigniesz konkurencję dzięki SYSTEMOWI FLOWAIR
Jeżeli na co dzień zarządzasz zespołem, z pewnością wiesz, że warunki panujące w pomieszczeniach bezpośrednio przekładają się na jakość i wydajność pracy. To samo dotyczy logistyki i zarządzania towarami...
Jeżeli na co dzień zarządzasz zespołem, z pewnością wiesz, że warunki panujące w pomieszczeniach bezpośrednio przekładają się na jakość i wydajność pracy. To samo dotyczy logistyki i zarządzania towarami – musisz o nie zadbać, aby podczas składowania nie straciły swoich właściwości.
ADEY Innovation SAS ADEY – optymalna ochrona systemu grzewczego
ADEY jest wiodącym producentem filtrów magnetycznych oraz środków chemicznych stosowanych w systemach grzewczych do ich ochrony i poprawy efektywności pracy. Produkty ADEY przyczyniają się jednocześnie...
ADEY jest wiodącym producentem filtrów magnetycznych oraz środków chemicznych stosowanych w systemach grzewczych do ich ochrony i poprawy efektywności pracy. Produkty ADEY przyczyniają się jednocześnie do ochrony środowiska naturalnego, z dużym naciskiem na poprawę jakości powietrza (umożliwiają obniżenie emisji CO2 o ok. 250 kg rocznie z pojedynczego gospodarstwa domowego).
Alfa Laval Efektywna wymiana ciepła to kwestia nowoczesnych rozwiązań w wymienniku ciepła a nie tylko powierzchni grzewczej
Światowe zapotrzebowanie na energię nie staje się coraz mniejsze – wręcz przeciwnie. W nadchodzących latach coraz trudniej będzie utrzymać konkurencyjność, ponieważ firmy na każdym rynku i w każdej branży...
Światowe zapotrzebowanie na energię nie staje się coraz mniejsze – wręcz przeciwnie. W nadchodzących latach coraz trudniej będzie utrzymać konkurencyjność, ponieważ firmy na każdym rynku i w każdej branży poszukują nowych sposobów maksymalizacji wydajności przy jednoczesnym obniżeniu kosztów energii i udoskonaleniu swojego wizerunku w zakresie ochrony środowiska. Wyzwania te będą złożone i wieloaspektowe.
streszczenieZe względu na złą jakość powietrza w Polsce pojawia się wiele różnych pomysłów, jak ten problem rozwiązać. W sezonie grzewczym za „niską emisję” w głównej mierze odpowiada sektor ogrzewnictwa komunalnego, a konkretnie wykorzystywane w nim urządzenia grzewcze przestarzałej konstrukcji zasilane paliwem stałym. Ponieważ kwestia ta dotyczy całego społeczeństwa, a pojawiające się metody rozwiązania problemu czasem mają więcej wspólnego z magią niż podstawami termodynamiki czy konstrukcji maszyn, autorzy zdecydowali, że na podstawie szeroko nagłaśnianej metody „górnego spalania” wytłumaczą istotę problemu i przyczynę. W artykule zawarto najważniejsze informacje dotyczące realizacji procesów spalania. Opisano rodzaje stosowanych urządzeń grzewczych od strony konstrukcyjnej i ich właściwej eksploatacji. Przedstawiono również wybrane wyniki badań energetyczno-emisyjnych dla rozważanej metody „górnego spalania”. abstractDue to bad air quality in Poland, there are many different ideas to solve this problem. In the heating season, the “low emission” is caused by the municipal heating sector, and specifically the outdated heating equipment for solid fuels. Because subject concerns the whole society, and the appearing methods of solving the problem sometimes have more to do with the book of magic than the basics of thermodynamics or machine design, the authors have decided to explain the essence of the problem of widely publicized “upper combustion” method. This work contains the most important information of the combustion process. The types of used heating devices on the construction side and their proper operation are described. The results of energy-emission tests for the above-mentioned “upper-combustion” method are also presented. |
W artykule:• Konstrukcje kotłów c.o. i pieców z ręcznym zasypem paliwa
|
Powietrze złej jakości to problem, z którym polskie społeczeństwo musi się zmagać w każdym sezonie grzewczym. Stężenia zanieczyszczeń mierzone w powietrzu są odzwierciedleniem emisji zanieczyszczeń w dużej części pochodzących z indywidualnych instalacji ogrzewania zasilanych paliwami stałymi (węglem czy biomasą) z tzw. ręcznym zasypem paliwa. Zanieczyszczenia te to głównie pył, B(a)P czy inne węglowodory oraz NOx, a urządzenia, które je emitują, to wszelkiego rodzaju piece i kotły c.o.
Szacuje się, że w Polsce tego typu urządzeń grzewczych o archaicznej konstrukcji jest ok. 3–5 mln. Mimo znacznej rozbieżności danych liczba ta ukazuje skalę problemu.
Opracowano już m.in. paliwa niskoemisyjne, które spalane w tych urządzeniach od kilku do kilkudziesięciu razy redukują emisję poszczególnych zanieczyszczeń, są one jednak droższe od powszechnie dostępnych paliw stałych.
Wciąż trwają poszukiwania „taniego” sposobu redukcji zanieczyszczeń z przestarzałych technicznie urządzeń. Powszechnie uważa się, że jednym z nich jest tzw. górne spalanie. Ile w tym prawdy, a ile twierdzeń niepopartych dowodami i propagandy?
W ocenie na pewno pomoże poniższy tekst zawierający m.in. wyniki badań energetyczno-emisyjnych przeprowadzonych w akredytowanym laboratorium IChPW.
Konstrukcje kotłów c.o. i pieców z ręcznym zasypem paliwa
Istnieje wiele konstrukcji kotłów c.o. i pieców zasilanych paliwami stałymi z ręcznym zasypem paliwa. Najszerszą grupę stanowią urządzenia, które w dużym uproszeniu w jednej obudowie posiadają komorę spalania i popielnik oddzielone od siebie rusztem (rys. 1).
Rys. 1. Przykład konstrukcji kotłów c.o. z przeznaczeniem do różnego prowadzenia procesu spalania (od góry i tradycyjnie „na żar”); rys. SAS
Każda z komór zamykana jest drzwiczkami. Na ruszcie wytwarza się żar z podpałki i używanego paliwa, następnie dosypuje się kolejne porcje paliwa. Powietrze do spalania dostarczane jest głównie pod ruszt. Może się to odbywać w sposób naturalny, za pomocą otworów rozmieszczonych w drzwiczkach popielnika, lub w sposób wymuszony, gdy pod ruszt doprowadzane jest powietrze za pomocą wentylatora nadmuchowego, który może być np. zamontowany w drzwiczkach popielnika. Czasem w drzwiczkach komory spalania również znajdują się otwory, którymi doprowadza się część powietrza bezpośrednio do komory spalania.
W piecach, szczególnie kaflowych, regulacja strumienia powietrza do spalania odbywa się poprzez odpowiednie uchylenie/niedomknięcie drzwiczek popielnika lub komory spalania.
W tradycyjnych konstrukcjach pieców i kotłów c.o. w trakcie spalania paliwa na ruszcie produkowany jest popiół, który spada przez ruszt do popielnika, i spaliny (gazy spalinowe o wysokiej temperaturze).
W dużym uproszeniu: w kotle c.o. gazy te przechodzą przez wymiennik ciepła, ogrzewając wodę, która następnie zasila układ centralnego ogrzewania, a w piecu przepływają przez labirynt kanałów w elementach mających dużą zdolność akumulacji ciepła (np. ceramika).
Bywają też konstrukcje, w których wentylator nadmuchowy nie tylko wtłacza powietrze do spalania pod ruszt, ale również, za pomocą odpowiednich kanałów z dyszami, do różnych miejsc w komorze spalania (rys. 1).
Konstrukcje te określane są mianem kotłów szybowych, gdyż ich cechą charakterystyczną jest duża, często wysoka komora spalania. Paliwem przeznaczonym dla tych urządzeń jest zwilżony miał. W kotłach tych zasypuje się świeżym paliwem niemal całą komorę spalania, której pojemność jest tak dobrana, że jeden załadunek paliwa wystarcza na pracę z mocą nominalną przez ok. 24 h.
Idea pracy takiego kotła wygląda następująco. Rozpala się górną część złoża paliwa, od której nagrzewają się stopniowo niższe warstwy, uzyskując temperaturę początku odgazowania. W miarę spalania się wydzielanych gazów warstwa żaru przesuwa się w dół, aż do rusztu. Płynność wypalania złoża zapewniona jest dzięki powietrzu doprowadzanemu w odpowiednich miejscach komory spalania. Dzięki temu ograniczone jest również tworzenie się stref przebiegu gwałtownych reakcji (wybuchu, spalania detonacyjnego itp.).
Teoria realizacji procesów spalania w skrócie
Akty prawne i normy dzielą obecnie urządzenia grzewcze, w których spalane jest paliwo stałe, na te z ręcznym zasypem i z automatycznym podawaniem paliwa. Generalnie podział ten wygląda tak samo również z punktu widzenia użytkownika. Patrząc od strony procesowej, w urządzeniach tych realizowane jest spalanie w warstwie lub złożu stałym.
Organizacja tego procesu polega na doprowadzaniu powietrza do strefy spalania poprzez przestrzenie między ziarnami paliwa, które pozostają względem siebie nieruchome lub przemieszczają się z niewielkimi prędkościami, co spowodowane jest zazwyczaj osuwaniem się złoża w miarę jego wypalania. Istotnym elementem nie jest tutaj bezpośrednio sposób podawania paliwa (ręczny czy automatyczny), lecz wzajemny kierunek przepływu paliwa i powietrza (rys. 2) i dotrzymanie pewnych warunków procesowych.
Przy dostarczaniu paliwa z przeciwnej strony złoża w stosunku do doprowadzanego strumienia powietrza mamy do czynienia z tzw. spalaniem przeciwprądowym, zwanym również dolnym spalaniem. Taki proces jest zazwyczaj realizowany w kotłach czy piecach z rusztem stałym na paliwa grube (węgiel kamienny sortyment orzech, drewno kawałkowe), a więc z ręcznym zasypem.
Rys. 2. Schematyczne przedstawienie organizacji procesu spalania przeciwprądowego i współprądowego w warstwie paliwa stałego oraz warunków koniecznych do realizacji tego procesu; Rys. archiwum autorów (K. Matuszek, P. Hrycko, A. Dworakowska)
Nie jest to najwłaściwsze rozwiązanie. Pomijając dyskomfort użytkownika związany z częstą obsługą w porównaniu do urządzeń zasilanych paliwem automatycznie, proces ten prowadzi do wysokich emisji substancji szkodliwych i niskich sprawności energetycznych związanych z powstawaniem znacznych produktów niecałkowitego i niezupełnego spalania. Podczas procesu spalania w warstwie paliwa można wyróżnić pięć stref:
- suszenie (stosunkowo niska temperatura, do ok. 105°C),
- odgazowanie (w produktach tego procesu znajdują się znaczne ilości ciężkich węglowodorów),
- zgazowanie,
- spalanie,
- wychładzanie pozostałości [1].
W procesie spalania przeciwprądowego produkty odgazowania zawierające szkodliwe ciężkie węglowodory przechodzą bezpośrednio do strefy suszenia, gdzie ulegają ochłodzeniu i nie dochodzi do ich spalenia [1].
Innym sposobem prowadzenia procesu jest tzw. spalanie współprądowe (rys. 2), zwane również spalaniem górnym. Paliwo dostarczane jest z tej samej strony złoża co powietrze. Taka organizacja powoduje, że produkty odgazowania zawierające ciężkie węglowodory kierowane są do strefy spalania, której warunki mogą pozwalać na ich zupełne spalenie. Proces ten w sposób niemal idealny realizowany jest w kotłach retortowych z automatycznym podawaniem paliwa [1].
Z założenia kotły c.o. szybowe (z doprowadzeniem powietrza w odpowiednich miejscach komory spalania) również mają wymuszać ten sposób organizacji procesu.
W porównaniu do tradycyjnych kotłów komorowych średnia emisja zanieczyszczeń z kotłów szybowych jest rzeczywiście niższa.
Wadami tych kotłów jest m.in.:
- wysoka emisja zanieczyszczeń podczas rozpalania,
- wychładzanie spalin powietrzem dostarczanym nad żar, co powoduje spadek sprawności i wzrost emisji zanieczyszczeń,
- ograniczone możliwości sterowania procesem spalania,
- konieczność stosowania miału o odpowiedniej wilgotności (suche paliwo może powodować zagrożenie wybuchem pomimo dodatkowych kanałów powietrznych, w jakie wyposażone są kotły szybowe).
Na idei współprądowej realizacji procesu spalania opiera się również metoda górnego spalania, która reklamowana jest jako tani sposób na rozwiązanie problemu niskiej emisji, możliwy do realizacji w każdym urządzeniu grzewczym.
Górne spalanie w rzeczywistości oznacza załadunek do komory spalania (na ruszt) pewnej ilości paliwa, rozpalenie górnej warstwy tak ułożonego złoża i wymuszenie przepływu powietrza przez złoże w kierunku rozżarzonej górnej warstwy paliwa, tak aby wymusić przejście produktów suszenia, odgazowania i zgazowania paliwa przez strefę wysokich temperatur (warstwę żaru). Żeby podczas całego okresu użytkowania kotła c.o. czy pieca móc stosować technikę górnego spalania, na żarzącą się warstwę nie można dosypywać świeżych porcji paliwa.
Kontynuacja procesu tą metodą wymusza więc dwie drogi. Albo należy poczekać, aż złoże paliwa się wypali i rozpocząć całą procedurę od początku, albo wyjąć pozostały żar z urządzenia, umieścić na ruszcie złoże świeżego paliwa, na górze umieszczając wyjęty uprzednio żar.
Tego typu operacje nawet z wykorzystaniem popielnika niosą za sobą pewne zagrożenie.
- Przy nieuwadze może dojść do poparzenia osoby obsługującej urządzenie.
- Występuje również zwiększone zagrożenie zaprószenia ognia i pożaru.
- Operacje takie są też źródłem emisji zanieczyszczeń w samej kotłowni czy pomieszczeniu, gdzie znajduje się kocioł/piec, wpływając negatywnie na jakość powietrza w domu.
Jednak jeśli obsługa dotyczy kotła mającego stosunkowo dużą komorę spalania, nie są to zabiegi męczące czy uciążliwe. Zwłaszcza kiedy mamy do dyspozycji wentylator nadmuchowy, który pokona opory stawiane przez złoże paliwa strumieniowi powietrza, jaki musi przez nie przepłynąć i dotrzeć do warstwy paliwa, w której zachodzi proces spalania (na górze złoża).
Kiedy przyjdzie w ten sposób obsługiwać urządzenie wykorzystujące ciąg naturalny, może się okazać, że zasysany strumień powietrza zdoła pokonać opór złoża paliwa o zdecydowanie mniejszej objętości, niż wynikałoby z wielkości (objętości) komory spalania, a więc zwiększy się krotność obsługi pieca czy kotła.
Może się też okazać, że to samo urządzenie podpinane do różnych instalacji kominowych będzie w różnym stopniu sprzyjało stosowaniu techniki górnego spalania.
Dodatkowo bywają instalacje kominowe bardzo wrażliwe na warunki pogodowe, wtedy, podobnie jak przy tradycyjnym rozpale, inicjacja i stabilizacja procesu spalania sprawi większe problemy. Dostępne są jednak urządzenia ograniczające czy poprawiające ciąg, a nawet stabilizujące, nie jest to zatem sytuacja bez wyjścia.
Ważnym aspektem górnego spalania jest dotrzymanie warunków procesowych.
Jak pokazano na rys. 2, dla właściwej organizacji procesu spalania niezbędne jest dostarczenie strumienia paliwa i powietrza w odpowiedniej proporcji.
W kotłach komorowych możemy mówić o pewnej regulacji strumienia powietrza, natomiast na strumień paliwa bezpośrednio nie mamy wpływu. Kolejnym warunkiem jest doprowadzenie do odpowiedniego kontaktu tych dwóch substratów.
Również na to w kotłach komorowych mamy niewielki wpływ. Ale już na czas przebywania produktów odgazowania i zgazowania w wysokiej temperaturze możemy delikatnie wpłynąć.
W przypadku techniki górnego spalania, żeby zbliżyć się do ideału spalania współprądowego, należy zwrócić uwagę, aby warstwa żaru znajdowała się na całej górnej powierzchni złoża. Jednocześnie należałoby odpowiednio ustawić strumień powietrza, tak aby wytworzyć i utrzymać odpowiednio wysoką warstwę żaru w górnej części złoża (bardzo trudne w przypadku pieców kaflowych, gdzie mamy niewielką komorę spalania i małe drzwiczki). Tylko wtedy możliwe jest wymuszenie przejścia i odpowiednio długiego czasu przebywania produktów niezupełnego spalania w strefie wysokich temperatur, co jest niezbędne do ich dopalenia.
Oczywiście, żeby mogły się one tam dopalić, oprócz odpowiednio długiego czasu przebywania, w odpowiednio wysokich temperaturach, należy im zapewnić dobry kontakt z utleniaczem (tlenem z dostarczanego do urządzenia powietrza). Problemy te rozwiązano w konstrukcjach z automatycznym podawaniem paliwa, wyposażonym standardowo w wentylator i sterownik z algorytmem, który poprzez ciągły pomiar pewnych parametrów pozwala dotrzymać warunki procesowe w celu osiągnięcia i utrzymania komfortu cieplnego i niskiej emisji zanieczyszczeń.
Urządzenia z ręcznym zasypem paliwa to rozwiązania najtańsze inwestycyjnie, proste, znane i stosowane od setek lat.
Rozwój techniki sprawia, że w każdej dziedzinie prymitywne, działające periodycznie urządzenia są zastępowane takimi, w których procesy są realizowane w sposób ciągły lub quasi-ciągły. Umożliwia to rzeczywiste, a nie intuicyjne sterowanie procesem oraz jego optymalizację i kontrolę, co w przypadku urządzeń grzewczych (kotły z automatycznym podawaniem paliwa) przekłada się na wyższą sprawność i niższe wskaźniki emisji zanieczyszczeń.
Nie wymienimy jednak w krótkim czasie kilku milionów urządzeń, więc nie możemy zakładać, że dzięki temu za rok czy dwa będziemy już oddychać czystym powietrzem. Jeśli więc uważamy, że potrafimy dotrzymać opisane powyżej warunki procesowe na odpowiednim poziomie, producent kotła nie zabronił stosowania techniki górnego spalania, chcemy sprawdzić, jak nasze urządzenie grzewcze będzie się zachowywać zarówno eksploatacyjnie, jak i emisyjnie, niezależnie, czy na tym zyskamy, czy stracimy (z żywotnością urządzenia może być różnie, ze sprawnością podobnie), w trakcie górnego spalania, zróbmy to jak najbezpieczniej. Starajmy się przewidywać, co się może wydarzyć, a jeśli planujemy dłuższy czas trwania takiego eksperymentu, należy przemyśleć zakup czujnika CO (ostrzeżenie przed zaczadzeniem) czy czujnika ciągu, który ostrzeże nas, że ciąg kominowy zanika i trujące spaliny mogą zacząć się przedostawać do pomieszczenia, w którym obsługujemy urządzenie, mogą też gromadzić się w komorze spalania, co w konsekwencji może doprowadzić do spalania detonacyjnego.
Wybrane wyniki badań energetyczno-emisyjnych i ich interpretacja
Wyniki badań [2] wykazały, że w zależności od zastosowanego paliwa, urządzenia czy zaistniałych warunków procesowych zmiana tradycyjnej techniki spalania na górne różnie wpływa na poszczególne mierzone stężenia zanieczyszczeń.
W artykule zdecydowano się pokazać poziomy emisji tych zanieczyszczeń, których stężenia w polskim powietrzu są najwyższe, a więc pyłu i B(a)P, lub tych, które mogą być niebezpieczne dla użytkownika, czyli CO (czadu).
W tab. 1 i tab. 2 podano średnie stężenia (a zatem należy wziąć pod uwagę, że w trakcie testu były one również wyższe) wspomnianych zanieczyszczeń [CO, pył i B(a)P].
Do analizy w niniejszej pracy wybrano wyniki dla dwóch kotłów wyposażonych w wentylator nadmuchowy i dla pieca typu koza, który takiego wentylatora nie posiada, oraz ze spalania dwóch rodzajów paliw: 1) - węgla kamiennego sortyment orzech i 2) - drewna kawałkowego.
Dla porównania ujęto również kryteria podane w normie PN-EN 303-5:2012 Kotły grzewcze. Część 5: Kotły grzewcze na paliwa stałe z ręcznym i automatycznym zasypem paliwa o mocy nominalnej do 500 kW. Terminologia, wymagania, badania i oznakowanie dla 3 (najgorszej) i 5 (najlepszej) klasy kotłów c.o. Poglądowo porównanie takie zamieszczono również dla pieca, co oczywiście merytorycznie nie jest prawidłowe, jednak zdaniem autorów przydatne do celów, jakim ma służyć niniejszy artykuł.
Na podstawie wybranych wyników można przede wszystkim zauważyć, jaki poziom zanieczyszczeń jest emitowany z kotłów i pieców z ręcznym zasypem paliwa. W przypadku CO (tlenek węgla, czad) w kotłach z nadmuchem powietrza do spalania najgorsze dopuszczalne wg PN-EN 303-5:2012 stężenie przekraczane jest o przeszło 50%.
Tabela 1. Porównanie wybranych wyników testów energetyczno-emisyjnych kotłów c.o. z ręcznym zasypem paliwa, wyposażonych w wentylator nadmuchowy, nieprzystosowanych do górnego spalania, podczas spalania węgla kamiennego sortyment orzech i drewna kawałkowego metodą tradycyjną „na żar” i z zastosowaniem górnego spalania
Tabela 2. Porównanie wybranych wyników testów energetyczno-emisyjnych pieca typu koza, urządzenia z ręcznym zasypem paliwa niewyposażonego w wentylator nadmuchowy, nieprzystosowanego do górnego spalania, podczas spalania węgla kamiennego sortyment orzech i drewna kawałkowego metodą tradycyjną „na żar” i z zastosowaniem górnego spalania
W trakcie inicjacji procesu spalania stężenie CO w spalinach z tych kotłów dochodzi zazwyczaj do poziomu 25 000 mg/m3 (w przeliczeniu na 10% O2), a i wyższe stężenia nie są rzadkością.
W piecach, gdzie w porównaniu z kotłami mamy zazwyczaj mniejszą komorę spalania (mniejszy jednorazowy zasyp paliwa), a strumień powietrza doprowadzany jest w sposób naturalny (bez wentylatora), stężenia CO są niższe i zbliżają się do dozwolonej granicy, jednak są to w dalszym ciągu bardzo wysokie emisje, a ich chwilowa wartość może być na tyle wysoka, że staje się niebezpieczna dla człowieka.
Dla porównania: nowoczesne urządzenia grzewcze podczas spalania węgla kamiennego (współprądowa organizacja procesu spalania) zazwyczaj nie emitują więcej CO niż 200 mg/m3 (w przeliczeniu na 10% O2), a kotły zasilane peletami drzewnymi często nie przekraczają stężeń CO rzędu 50 mg/m3 (w przeliczeniu na 10% O2).
Jeśli więc patrzeć na redukcję CO poprzez wprowadzenie górnego spalania, nawet jeżeli uda się uzyskać pozytywny efekt, jest on niewielki. Jest on też trudny do oszacowania przez użytkownika bez urządzeń pomiarowych, ponieważ CO jest gazem bezbarwnym i bezwonnym.
W przypadku B(a)P (benzo-alfa-piren) na dzień dzisiejszy na poziomie krajowym czy europejskim nie ustalono kryteriów jego wartości z urządzeń grzewczych. Jest to zanieczyszczenie (wielopierścieniowy węglowodór aromatyczny WWA), którego stężenie jest limitowane w powietrzu, co jest spowodowane znaczną toksycznością.
Przyjmuje się, że współczynnik toksyczności B(a)P wynosi 40 000. Dla porównania współczynnik ten dla CO wynosi 0,02 [3].
W teorii spalania uważa się, że za powstawanie wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych w trakcie procesu spalania nie odpowiada rodzaj paliwa, tylko warunki procesowe jego spalania.
Przedstawione w artykule wyniki dla B(a)P są reprezentatywne dla wszystkich przeprowadzonych testów energetyczno-emisyjnych.
W ramach pracy przeprowadzonej wspólnie z Krakowskim Alarmem Smogowym przy wykorzystaniu środków z programu [4] wykonano 20 testów dla czterech kotłów, jednego pieca oraz trzech paliw:
- 1-2) - węgla kamiennego sortyment miał i orzech oraz
- 3) - drewna kawałkowego,
stosując zarówno tradycyjną technikę spalania, jak i górne spalanie.
I tak w odniesieniu do silnie rakotwórczego związku, jakim jest B(a)P, niezależnie od zastosowanego urządzenia w wyniku zamiany tradycyjnej techniki spalania na górne spalanie w przypadku drewna zazwyczaj odnotowywano wzrost zanieczyszczenia, a w przypadku spalania węgla najczęściej spadek. Wynika to z tego, że w analizowanych konstrukcjach ze względu na ograniczenie powstawania B(a)P zmiana techniki spalania z tradycyjnej na górne spalanie w przypadku węgla poprawiała warunki procesowe, natomiast w przypadku drewna pogarszała.
Ponieważ górne spalanie reklamowane jest najczęściej jako sposób na redukcję emisji pyłu, w tab. 1 zestawiono wyniki testów energetyczno-emisyjnych, w których zmiana techniki spalania przyniosła w tym aspekcie najlepsze rezultaty.
W przypadku spalania węgla kamiennego otrzymaliśmy niemal pięciokrotną redukcję pyłu, a przy spalaniu biomasy redukcja była na poziomie 25 punktów procentowych.
Z jednej strony można powiedzieć, że w przypadku węgla ograniczyliśmy emisję pyłu o 1043 mg/m3 – jeśli przyjmiemy, że w rzeczywistych warunkach pracy jeden taki kocioł emituje ok. 60 m3/h i pracuje całą dobę, to dzięki zastosowaniu górnego spalania wyemituje ok. 1,5 kg pyłu na dobę mniej. Nadal jednak wyemituje codziennie ok. 0,5 kg pyłu do powietrza, którym oddychamy.
Jednak w porównaniu do innych droższych metod zastąpienie węgla kamiennego węglowym paliwem bezdymnym (niskoemisyjnym) z tego samego kotła c.o. ograniczy dobową emisję pyłu do 0,1 kg.
Z najlepszych kotłów c.o. z automatycznym zasypem paliwa przy dotrzymaniu porównywalnego komfortu cieplnego dobowa emisja pyłu wynosi ok. 0,04 kg, a można ją jeszcze zredukować do nawet 0,01 kg poprzez zastosowanie elektrofiltru.
Pył jest zanieczyszczeniem widocznym gołym okiem, jeśli więc ktoś zdecyduje się na wypróbowanie górnego spalania, stosunkowo łatwo oceni, czy poprawił, czy też pogorszył emisję.
Jak widać na podstawie wyników zamieszczonych w tab. 2, w przypadku pyłu zamiana techniki spalania niestety nie zawsze będzie miała pozytywny skutek.
Podsumowanie i wnioski
Jednym z najczęściej przekraczanych limitów zanieczyszczeń w powietrzu jest w sezonie grzewczym stężenie pyłu. Jego dobowa wartość nie powinna przekraczać 50 mg/m3. Dopuszcza się przekroczenie tej wartości nie więcej niż 35 razy ciągu roku, jednak roczne stężenie nie może przekroczyć 40 mg/m3.
Rzeczywistość naszego kraju wygląda zaś tak, że dopuszczony na rok limit przekroczeń mamy już często wykorzystany w lutym, a w aglomeracjach miejskich czy na terenach z niekorzystnym ukształtowaniem terenu kilkunastokrotne przekroczenia stężenia pyłu nikogo nie dziwią. Podobnie ma się rzecz z B(a)P.
Najnowsze konstrukcje kotłów c.o. zasilanych paliwami stałymi przeznaczone do sektora ogrzewnictwa indywidualnego powinny spełniać kryteria emisji zgodnie z rozporządzeniem Komisji (UE) 2015/1189 z dnia 28 kwietnia 2015 r. w sprawie wykonania dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/125/WE w odniesieniu do wymogów dotyczących ekoprojektu dla kotłów na paliwo stałe w całym zakresie mocy (30–100% – tab. 3).
Co prawda w tym akcie prawnym obecnie nie ma kryterium emisji B(a)P, jednak jak wynika z przeprowadzanych badań [5], konstrukcje te są na tyle dopracowane, że w porównaniu do przestarzałych modeli kotłów znacznie redukują emisję i tego zanieczyszczenia.
Jak wykazują przeprowadzone symulacje komputerowe [6 oraz 7], zastąpienie obecnie stosowanej infrastruktury grzewczej przez jednostki spełniające kryteria zawarte w tab. 3 da pełną gwarancję dotrzymania limitów zanieczyszczeń w powietrzu.
Jeśliby więc nawet przyjąć wybitnie idealizujący rzeczywistość scenariusz, w którym:
- wszyscy użytkownicy kotłów c.o. i pieców z ręcznym zasypem paliwa będą już palić tylko sposobem od góry,
- wszystkie urządzenia grzewcze dzięki zastosowaniu tej techniki spalania będą emitować najniższe wartości zanieczyszczeń zmierzone w trakcie wykonanych testów,
powietrze, jakim oddychamy w Polsce w sezonie grzewczym, w dalszym ciągu nie będzie spełniało kryteriów jakości gwarantujących nam zdrowie i dobre samopoczucie.
Czy zatem warto promować górne spalanie, czy może należy je piętnować?
Czy zmiana techniki eksploatacji urządzeń grzewczych przez świadomych użytkowników spowoduje choć jeden wypadek?
Czy stosując górne spalanie, poprawimy jakość powietrza?
Autorzy mają nadzieję, że lektura tego tekstu każdemu Czytelnikowi pozwoliła znaleźć odpowiedzi na zadane pytania.
Jak zaznaczono we wstępie, celem artykułu nie było wyrażenie opinii autorów czy przekonanie lub zniechęcenie do górnego spalania, ale przekazanie faktów i wiedzy, które zdaniem autorów w konsekwencji dają rzetelne podstawy do wyrobienia sobie własnej opinii w tym modnym i kontrowersyjnym w ostatnich czasach temacie.
Literatura
- Szlęk A., Badania procesu spalania paliw stałych w warstwie nieruchomej. Zeszyty naukowe Politechniki Śląskiej, „Energetyka”, z. 135, Gliwice 2001.
- XII Konferencja Naukowo-Techniczna „Kotły małej mocy zasilane paliwem stałym. Zmiany w sektorze ogrzewnictwa indywidualnego w Polsce”, Krakowski Alarm Smogowy, Sosnowiec 2017.
- Wilk R.K., Podstawy niskoemisyjnego spalania, Wydawnictwo Gnome, Katowice 2000.
- Wdrażanie Programu ochrony powietrza dla województwa małopolskiego – Małopolska w zdrowej atmosferze, LIFE14 IPE PL 021/LIFE IP MALOPOLSKA.
- Prace własne IChPW.
- Opracowanie propozycji rozwiązań zmierzających do ograniczenia emisji w obszarze SNAP 02 – spalanie paliw w sektorze komunalno-bytowym, na poziomie krajowym, wojewódzkim i lokalnym wraz z określeniem skutków finansowych, gospodarczych, organizacyjnych oraz społecznych wprowadzenia proponowanych rozwiązań, sprawozdanie IChPW z 31.08.2016 r.
- Program ochrony powietrza dla województwa małopolskiego – Małopolska w zdrowej atmosferze. Uzasadnienie, Załącznik nr 2 do uchwały nr XXXII/451/17 Sejmiku Województwa Małopolskiego z 23.01.2017.
Czytaj też: Kontrowersje wokół Warunków Technicznych >>>